emj10 napisał(a):

|
Fakty, które są wyłącznie skrótem myślowym, a nie wspominają chociażby o negocjacjach z PSL-em, gdzie Piechociński (tak ten sam Piechociński hołubiony przeze mnie szczególnie w tym temacie) stojący na czele zespołu negocjacyjnego na początku 2006 roku został zarzucony z góry ochłapami ze strony PiS, także że dalsze negocjacje nie miały najmniejszego sensu. To też pasuje do historii o tym, że to PO kazała Kaczyńskiemu wiązać się w koalicji z tym marginesem?
|
Jedno drugiemu nie zaprzecza? Do stworzenia koalicji większościowych wymaganych jest 231 posłów, więc negocjacje z partią która była wtedy najmniej liczna w sejmie (25 posłów) były czymś drugorzędnym - bo i tak razem z PIS (156 posłów) nie dawało to koalicji większościowej (razem 181 zamiast 231). Brak możliwości stworzenia koalicji większościowej z innymi partiami niż LPR i Samoobroną spowodowało, że PiS złożył wniosek o samorozwiązanie sejmu, zacytuję Ci jeszcze raz : "Wiemy też, że w tej Izbie można by powołać większość, ale mimo wszystko jesteśmy głęboko przekonani, że wybory są najlepszym rozwiązaniem dla Polski." Ciekawe czemu PO nie było na ręke rozwiązanie sejmu i wniosek został odrzucony ?

Pomyśl i podziel się wnioskami. A na koniec pokaż swoje fakty, mogą być "skróty myślowe"
