Dariook napisał(a):

Tylko to że możemy wylądować poza pudłem w głównej mierze możesz zawdzięczać Maaskantowi i Moskalowi który notabene już wtopił 6 punktów ! Paranoja bo w żadnym klubie który ma jakieś aspiracje by z nim nawet nie dyskutowano, bo może i będzie lepiej ale wcale tak być nie musi.
Już zapomniałeś jak kiedyś finiszowaliśmy na 8 pozycji? A w kolejnym sezonie w identycznym składzie zdobyliśmy koronę!
To nie piłkarze są tutaj winni całemu zamieszaniu i pozycji jaką obecnie zajmujemy. Bo z tego materiału można zrobić ornat , tylko krawca nam potrzeba profesjonalnego.
BB i SV robią to co muszą . Czyli dobrą minę do złej gry! Prawdziwy winowajca zapewne odpala kubańskie cygaro, a drina goni kolejny drin...
1998/1999, 2002/2003 był też Kalu Uche, bardzo ważny... a później ci świetni Polacy zajebali Tiblisi i Valerengę.
Tak masz rację obcokrajowców przewinęło się kilkuset , procent udanych na poziomie 5% , też niech ci będzie. A ilu przewinęło się polaków ? tysiące, daje nam to jeszcze mniejszy procent udanych transferów! Przykład do dupy i tyle!
|
W identycznym składzie? O Kosowskim, który zrobił różnicę i na boisku, i w szatni zapomniałeś?
Czyli jeżeli teraz jest ponad 100 obcokrajowców w Ekstraklasie i wielu z nich nic nie gra, to jest dobrze? Tak? Czy lepiej nie byłoby, gdyby grali Polacy. Wyszłoby na to samo, a może kilka talentów by się znalazło. Takich jak Kuba, Fabiański, czy Lewandowski. Czy teraz Pawłowski z Lechii. Ja uważam, że takich talentów jak bramkarz Lechii jest sporo, tylko prawie wszyscy idą na łatwiznę i wolą sprowadzać szrot z zagranicy poprzez różne układy z agentami piłkarskimi niż pojechać na jedną, czy drugą wieś i wyłowić talenty. Byłoby to z pożytkiem dla klubów, dla reprezentacji, dla wszystkich. Motyka to dobrze ujął. W Wiśle, czy w innych klubach jest blokada dla młodych Polaków, bo pewni ludzie w klubie byliby od razu zwolnieni, gdyby okazało się, że młodymi Polakami można tak samo grać jak obecnie z wieloma obcokrajowcami. Menedżerowie i ich wtyki w klubach straciliby łatwe pieniądze.