Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54324
Stary 02.02.2012, 22:34
Markus, poczekamy do lata i zobaczymy, jak Stan poradzi sobie z załataniem i jak po takich zmianach kadrowych będzie się prezentować gra drużyny. To tak naprawdę będzie sprawdzian aktualnej polityki klubu. Owszem, jednorazowo można osiągać sukcesy taką polityką, co pokazała tegoroczna jesień, ale czy na dłuższą metę to wypali, to się okaże.

Pamiętajmy, że zdecydowaną większość mistrzostw, o których wspominasz, sugerując przewagę Wisły nad Legią, Wisła osiągnęła dzięki stawianiu na krajowych zawodników. Owszem, można gdybać, że przy aktualnej polityce kadrowej sukcesy byłyby jeszcze większe, ale to tylko gdybanie i nic więcej.

Tyle że nie ma też sensu porównywać wieloletniej polityki Legii z praktycznie jednorocznym powodzeniem polityki kadrowej Wisły, bo jak sama nazwa wskazuje, polityka Wisły jest póki co jednoroczna i nie ma pewności, że w przeciągu wielu lat ona wypali. Oczywiście jeśli tak będzie, to nie będzie też powodu, żeby jej dalej nie realizować.

Prawda jest taka, że przewagą polityki Legii jest póki co dopływ świeżej krwi z drużyn młodzieżowych, co się przekłada i będzie z pewnością się dalej przekładać m.in. na zysk finansowy, bowiem nawet zakładając, że Legia "medialnie" będzie upychać tą swoją młodzież w drużynach młodzieżowych klubów z lepszych lig (vide np. niemal pewny Pawłowskiego Lechii do Udinese), to zyskają po kilkaset euro za zawodnika, którego wyszkolenie nie kosztowało zbyt wiele.

A przecież to założenie najmniej dla nich optymistycznie, bo zanosi się na to, że Rybus, Żyro czy Wolski (jeśli dalej będą robić postępy) nawet przebiją Borysiuka w kwocie, którą Legia za nich dostanie. Przewagą polityki Legii jest również stabilność składu - nawet jeśli odejdzie Borysiuk, to dalej mają Gola i Vrdoljaka, do tego bardzo, bardzo utalentowanego Furmana, którzy zapewniają im podobny poziom sportowy, który mieli z Borysiukiem, z tym, że w kasie jest 2 mln. ojro więcej.

No i mają całą masę tzw. solidniaków, którzy raczej klubu nie opuszczą, prezentują stabilny poziom i dzięki temu zawodnikom. Podczas gdy w Wiśle budowę drużyny trzeba zacząć od nowa. Generalnie ze wszelkimi ocenami odnoszącymi się do skutków polityki kadrowej Legii i Wisły poczekałbym jeszcze ze dwa sezony, bowiem kilka lat temu sytuacja w lidze i w obu klubach była mimo wszystko zupełnie różna.

A słaba postawa Legii była spowodowana również tym, że sprowadzano tam całą masę szrotowych cudzoziemców, z których większość co roku opuszczała klub - nie jest tak, że aktualna polityka jest realizowana od wielu wielu lat, bo przecież przez pierwsze lata akademia była również bardzo marginalizowana i dopiero gdzieś od trzech, czterech lat ruszyło im to naprawdę z pompą.

A swoją drogą, jak się teraz okazuje, od tych najlepszych z ich cudzoziemców (vide Choto czy Astiz) okazuje się teraz lepszy...Komorowski, do niedawna absolutny ligowy przeciętniak.
Odpowiedz cytując