kacpergawlo napisał(a):

|
Czy twierdzisz, że Valckx to kretyn, bądź gość nie znający się na piłce? A właśnie on, gość, który siedzi w klubie codziennie i zapewne zdarza mu się obserwować treningi i mecze chłopaków z Młodej Ekstraklasy, czy trenujących na obozach z seniorami stwierdził, że mają oni cholernie zakorzenione braki i nie ma praktycznie szans by w przyszłości (nie mówiąc już o teraźniejszości!) podniesli poziom drużyny. To ja się pytam po cholerę mamy ich wpuszczać do składu? Mało mamy słabych punktów w ekipie?
|
Nigdzie w powyższym poście nie napisałem i nie stwierdziłem, że Stan to kretyn.
Żebyśmy się zrozumieli, nie biorą pod uwagę całej ME... Tylko jeżeli Michał Szewczyk czy Alan Uryga dostali szansę na pierwszym czy drugim obozie przygotowawczym to mam nadzieję, że dostaną ich więcej a nie jeden dwa mecze i dziękujemy..
kacpergawlo napisał(a):

To nie jest tak, że nasi juniorzy w ogóle nie dostają szans - przecież kilku było wypożyczanych i który z nich cokolwiek tam pokazywał? Często nie byli nawet wiodącymi postaciami bardzo miernych klubów. Było wielkie parcie forum na Bruda, żeby szanse dać i tego typu wierutne bzdury - i co pokazał? W żadnym z występów nic ciekawego to po co mu dawać kolejne możliwości gry skoro na pierwszy rzut oka widać (i ten rzut oka nie jest subiektywnym spojrzeniem internetowego hejtera - szkoleniowcy je podzielają), że to nie jest gość na miarę Wisły. Teraz oczywiście po kolejnym słabiutkim występie w sparingu nagle wszyscy zmienili zdanie - cienias - głosi nowa forumowa moda.
|
Michał Chrapek - zadebiutował w I zespole w 2009 roku, regularnie powoływany do młodzieżowych reprezentacji. Aktualnie na wypożyczeniu w Kolejarzu Stróże, gra tam regularnie. Na jesień 17 spotkań w pierwszym składzie, jest wiodącą postacią w swoim zespole. Kolejarz aktualnie 5 pozycja.
Łukasz Burliga - 8 spotkań na jesień w pełnym wymiarze czasowym, wskoczył do składu w 11 kolejce Ekstraklasy. Czy jest wiodącą postacią w swoim zespole powiem szczerze nie wiem, bo w tym sezonie nie miałem możliwości oglądania spotkań Ruchu, ale solidnym obrońcą na pewno.
Czekaj to nie Brud - przynajmniej moim zdaniem.
wislak68 napisał(a):

|
Powiem szczerze: jeśli mam wybierać szansę na mistrzostwo a ogrywanie dzieciaków to wybieram szansę na mistrzostwo. Uważam że tzw: ogrywanie jest iluzoryczne. Dobry piłkarz w końcu się przebije. Mamy przykłady: Małego, Baszcza czy Brożków którzy wchodzili w dorosłą piłkę z wielkimi bólami ale w końcu dali radę. Z drugiej strony można wskazać sporo piłkarzy którym dawano szansę ale nie poradzili (u nasz chociażby: Kuzera, Nawotczyński czy Kowalski). Jedynym przychodzącym mi do głowy przykładem piłkarza którego Wisła odpuściła jako juniora a który zrobił potem karierę jest Surma. Poza nim trudno jest mi wskazać za czasów Telefoniki innego chłopaka który zrobił karierę po odpuszczeniu przez Wisłę. Co wskazywałoby że jednak ta selekcja nie jest taka zła. Probleme jest nie tyle to że młodzi nie dostają szans co raczej to że są za słabi (za słabo wyszkoleni?) aby te szanse wykorzystywać.
|
Przebili się bo dostawali szansę do gry. Proszę bardzo przykładowo Patryk Małecki, w swoim pierwszym sezonie gry w Wiśle dostał
kilka szans na pokazanie się: (PUEFA nie liczę bo am wszedł w 90 minucie)
Puchar Ekstraklasy:
90 minut Zagłębie Lubin
90 minut Odra Wodzisław
23 minuty Zagłębie Lubin
54 minuty Górnik Zabrze
71 minuty Lech Poznań
45 minut Lech Poznań
Ekstraklasa:
29 minut - Górnik Zabrze
30 minut - Cracovia
30 minut Groclin
18 minut - ŁKS
I to jest szansa i dlatego się przebił, wykorzystał moment. Ale dostał ich więc niż jeden mecz, zagrał więcej niż 45 minut w sezonie. Po takim czasie można zawodnika ocenić, czy on jest przydatny do zespołu czy też nie.
Jest też druga strona medalu, tak jak mówisz, są zawodnicy którzy tej szansy ewidentnie nie wykorzystali. Z tym się zgadzam. Kuzera to akurat wiadomo, ale to dyskusja na inny temat, kto co ma w głowie.
Nie mówię, że każdego z ME trzeba sprawdzić i przetestować. Bardziej chodzi mi o wyławianie takich naszych talentów, podałem wcześniej przykład Czekaja i Bunozy. Mamy pod okiem dobrego stopera a wydaje kasę na Bunozę, który powiedzmy sobie szczerze nie prezentuje jakiegoś wybitnie wyższego poziomu niż Michał.
A jeżeli chcemy w składzie oglądać chociaż kilku Polaków to pasowałoby ich ogrywać, nie na treningach tylko w pierwszym składzie, bo gdzie on ma zdobyć to doświadczenie, gdzie ma szlifować swoją grę ?