WISŁAZWE napisał(a):

|
Brakuje w naszym klubie odważnych decyzji, typu: ''Daję Ci chłopie szansę, masz 13 spotkań na wiosnę, będę Cię wpuszczał na 20-30 minut a Ty mi udowodnij, że nadajesz się do granie w I zespole'' - i to jest szansa, a nie jeden mecz na całą rundę i odstawiamy gościa ( No sorry, ale nawet Biton miał mecz który mu nie wyszedł w poprzedniej rundzie).
|
Powiem szczerze: jeśli mam wybierać szansę na mistrzostwo a ogrywanie dzieciaków to wybieram szansę na mistrzostwo. Uważam że tzw: ogrywanie jest iluzoryczne. Dobry piłkarz w końcu się przebije. Mamy przykłady: Małego, Baszcza czy Brożków którzy wchodzili w dorosłą piłkę z wielkimi bólami ale w końcu dali radę. Z drugiej strony można wskazać sporo piłkarzy którym dawano szansę ale nie poradzili (u nasz chociażby: Kuzera, Nawotczyński czy Kowalski). Jedynym przychodzącym mi do głowy przykładem piłkarza którego Wisła odpuściła jako juniora a który zrobił potem karierę jest Surma. Poza nim trudno jest mi wskazać za czasów Telefoniki innego chłopaka który zrobił karierę po odpuszczeniu przez Wisłę. Co wskazywałoby że jednak ta selekcja nie jest taka zła. Probleme jest nie tyle to że młodzi nie dostają szans co raczej to że są za słabi (za słabo wyszkoleni?) aby te szanse wykorzystywać.