szprotson napisał(a):

hmm
tak sie zastanawiam i zastanawiam
czy my naprawde nie potrafimy szkolić ?
i dochodzę do wniosku ze jednak coś tam potrafimy.
Tylko my nie POTRAFIMY 17,18 letniu chłopakowi dać grać po prostu.
Przychodzi taki talent bierzemy go w wieku 18 lat do ME i tam sie kopie przez 4 lata. On sie rozwija? Nie. Rok w ME moze pograc ale kazdy następny jest krokiem wstecz.
|
Boimy się dać szansę komuś młodemu, bo wychodzimy z założenia, że jeżeli wydamy 500 tys euro na obcokrajowca to on posiada lepsze umiejętności niż nasz zawodnik. Czasem zdarza się tak, że jest zupełnie na odwrót przykład Bunoza - Czekaj.
Zapłaciliśmy za chłopa parę tysięcy euro, a Michała Czekaja mieliśmy pod nosem, śmie twierdzić, że ów Czekaj zarabiający mniej - jest i w przyszłości również będzie lepszym zawodnikiem niż reprezentant BiH.
Ale jak mamy się dowiedzieć, że dany piłkarz z ME nadaje się czy się nie nadaje do I składu, skoro w najlepszym wypadku dajemy mu szansę na pokazanie się od razu w meczu z silnym przeciwnikiem, lub damy pograć 60 minut w jednym sparingu.
To następny przykład Michał Szewczyk zagrał chłopak wczoraj w pierwszym składzie, chciał się pokazać przed trenerem, starał się ( wiadomo wszystko mu nie wyjdzie w meczu, a nie tacy zawodnicy jak on marnowali sytuacje strzeleckie) a już pojawiły się głosy, że Szewczyk jest za słaby...
Kibice zapewne nie tylko na tym forum posiadają niezwykłą umiejętność oceniania zawodników na podstawie jednego meczu, sparingu. Ciekawe czy w takim samym tonie wypowiadali się co poniektórzy, jak Brożek zaczynał karierę marnując sytuację za sytuacją.
Brakuje w naszym klubie odważnych decyzji, typu: ''Daję Ci chłopie szansę, masz 13 spotkań na wiosnę, będę Cię wpuszczał na 20-30 minut a Ty mi udowodnij, że nadajesz się do granie w I zespole'' - i to jest szansa, a nie jeden mecz na całą rundę i odstawiamy gościa ( No sorry, ale nawet Biton miał mecz który mu nie wyszedł w poprzedniej rundzie).
A u nas jak to wygląda ?
Przykład z poprzedniej rundy, Maaskant
daje szansę* Czekajowi w meczu z Koroną, chłopak dobrze się prezentuję, zbiera chyba najlepsze oceny z całego bloku defensywnego - a następnych meczach regularnie gra Jaliens, który powiedzmy sobie szczerze formą w tym czasie nie błyszczał ( nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy, ponieważ nie widziałem jego gry, niedane mi było oglądać mecz ze Szwedami)
* chociaż szansą bym tego nie nazwał, ponieważ szansa jest wtedy gdy dysponuje się całym składem i wybiera spośród wszystkich obecnych gości do grania, właśnie kogoś innego niż zazwyczaj. A tu mieliśmy do czynienia jedynie z asekuranctwem Maaskanta, co by się Jaliens zbytnio przed APOEL-em nie przemęczył czy kontuzji nie złapał.