Drozd napisał(a):

|
Biton nie jest słaby zwłaszcza jak się stara, natomiast pisać "jaki jest, każdy wie" to można o Messim, Larsonie, Ibrahimovicu. Biton jest zawodnikiem klasy Genkowa i samą swoją obecnością na boisku bramki nie strzeli, chyba ze ktoś go w głowę trafi. Jako środkowy napastnik powinien wychodzić do gry przyjąć piłkę pod kryciem, zgrać na skrzydło i wchodzić w pełnym biegu na wrzutkę. Wczoraj widziałem tylko że stał jak słup między stoperami i liczył na podanie na nos. A to ze może tak stojąc jak drzewo czasem bramkę strzelić to wiadomo tylko czy niczego więcej od niego nie oczekujemy.
|
Najwidoczniej inaczej interpretujemy słowa "jaki jest, każdy wie". Zgadzam się, że Biton jest klasy Genkova, ale gra trochę inaczej. Może nie jako typowy środkowy napastnik, który ma zgrywać piłki do pomocników, ale jego skuteczność i ustawianie się to wielkie zalety. W końcu to on jest naszym najlepszym strzelcem a nie Genkov. Genkov jest silniejszy, lepiej zgrywa, walczy, ale ma problem ze skutecznością, a u napastnika chyba to się najbardziej liczy. Co innego, gdybyśmy grali dwoma napastnikami, wtedy jeden do zgrywania, drugi do strzelania. Ale Biton z Genkovem akurat do siebie nie pasują.
Nie oceniałbym Bitona po pierwszej połowie meczu. każdy widział, że mieliśmy ogromne problemy z wyprowadzeniem piłki za własną połowę, więc co on miał robić? Wrócić się po piłkę na środek boiska i dalej co? Odegrać do bramkarza, bo z przodu nikogo nie ma?
Przypomnę jeszcze, że Biton w pierwszej połowie ładnie się uwolnił od obrońcy i miał sytuację 1vs1, której moim zdaniem niesłusznie przerwał sędzia, odgwizdując spalony.