Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54295
Stary 02.02.2012, 15:11
Jeśli chodzi o akademię...to zgadzam się z Markusem, realne efekty rozwoju akademii na pewno od razu nie będą widoczne. Ale ja mam o coś innego pretensje - o to, że Wisła odpuszcza scouting w niższych ligach, czy innych drużynach ME, że nie kupuje zawodników, którzy w tej chwili nie są gotowi na Wisłę, ale dzięki szansie treningu z pierwszą drużyną, dzięki bardzo dobremu poziomowi treningów w drużynie ME, dzięki wyjazdom drużyny U-17, U-19 czy U-21 na turnieje międzynarodowe, zyskują i umiejętności, i doświadczenie.

Mam pretensje o to, że Wisła praktycznie oprócz Małeckiego nie ma piłkarzy typu Jędrzejczyka, Borysiuka czy Rybusa, których wypatrzono w młodym wieku w słabszych klubach czy juniorskiej piłce, a potem (również dzięki wypożyczeniom do I ligi i Ekstraklasy) zrobiono z nich solidnych piłkarzy. Popatrzcie ile czasu Legia miała Jędrzejczyka na niskim kontrakcie, ile lat go ogrywano na różnych wypożyczeniach, a teraz dzięki takiemu podejściu za grosze mają solidnego prawego obrońcę do podstawowego składu, który wygląda dobrze przeciwko niezłym europejskim markom. Natomiast chcąc kupić zawodnika na aktualnym poziomie Jędrzejczyka, musieliby wydać pewnie z 700-800 tys. euro (i nie byłoby pewności, że ten zawodnik wypali), lub też wydać kilkaset tysięcy euro na kontrakt dla piłkarza bez kontraktu. Tak właśnie działa aktualnie Wisła i na tym przykładzie widać, kto prowadzi mądrzejszą politykę transferową.

A przecież Wisła na Błaszczykowskim, Małeckim czy nawet na Boguskim źle nie wyszła, czyż nie? Dlatego nie rozumiem, dlaczego władczy klubu nie poszli za ciosem i nie starali się wyszukiwać i sprowadzać tego typu zawodników do klubu. Nie jest to przecież bardzo kosztowna polityka transferowa, a wystarczy, że jeden, dwóch zawodników z grona tych kupionych za grosze się sprawdzi i klub zyskuje na tej polityce nawet kilka milionów euro.

Weźmy przykład takich Maków. Dlaczego np. nie zakontraktowano ich wraz z obietnicą, że dostaną swoją szansę na zgrupowaniu przedsezonowym, a jeśli okaże się, że póki co nie mają szans, to da się im szanse na wypożyczeniu w I lidze lub nawet Ekstraklasie? Dlaczego drużyna ME kisi się we własnym sosie, nie ma praktycznie w ogóle napływu utalentowanych chłopkaów z zewnątrz, a przecież np. w Mazurze Karczew jest kilku bardzo utalentowanych zawodników, którzy mają po 15-16 lat i radzą sobie dobrze w reprezentacji młodzieżowej?

To jest polityka, która dobrze realizowana może przynieść efekty już w przeciągu roku, dwóch lat, a czasem nawet natychmiastowo. Jest to też polityka, która idąc równolegle z rozwojem akademii piłkarskiej na pewno może przynieść świetne rezultaty - przecież Borysiuk czy Rybus to nie są wytwory ich akademii, tylko ogrania w klubie i dobrego scoutingu. I nie dziwie się, że zawodnicy typu braci Maków wolą Bełchatów od Wisły, skoro krakowski klub nie przedstawia im praktycznie żadnej polityki ich sportowego rozwoju.

Póki Wisła nie pójdzie podobną drogą, jak Legia, nie widzę szans, aby można było oglądać w klubie kolejnych Błaszczykowskich. A warto pamiętać, że sprzedaż jednego Błaszczykowskiego to kasa na kontrakty dla przynajmniej trzech zawodników liczących sobie około 500 tys. euro rocznie. No ale teraz mogę się zastanowić, czy jest sens pisać znowu taki potok słów, skoro są to słowa rzucone na wiatr?
Ostatnio edytowane przez rw88 : 02.02.2012 o godz. 15:14.
Odpowiedz cytując