Blaszczu16 napisał(a):

|
Twoja opinia jest nieco krzywdząca dla Osmana. Każdy widział, że mu nie wyszedł wczorajszy sparing, ale ja pamiętam Chaveza z mistrzowskiego sezonu dla Wisły i to był numer jeden na stoperze. Pewny, nie do przejścia, wślizgi na ogół czyściutkie. Nie wiem co się z nim stało przez te pół roku, ale ja bym go zbyt pochopnie nie skreślał. Powiem więcej. Opierałbym na nim defensywę, z racji wieku (27) rocznikowo 28, długości kontraktu, ma spore doświadczenie na arenie międzynarodowej, mundial, puchary, reprezentacja, jest silny, więc w walce z dobrze zbudowanymi napastnikami będzie bardzo przydatny. Tylko musi wrócić do formy.
|
Z tym wracaniem do formy czesto bywa tak jak w przypadku Lobodzinskiego, ktory podobnie jak Chavez rzekomo kiedys cos tam gral, a pozniej przez trzy i pol roku w kolko sluchalem o jego wracaniu do formy z czasow Zaglebia, ktora jednak nigdy nie nadzeszla. Z kolei sama sila fizyczna w walce z przeciwnikiem do niczego sie zda, jesli w parze z nia nie idzie sprawnosc, inteligencja, pewnosc siebie i umiejetnosc radzenia sobie z presja. Chavez w jednym z wywiadow sam przyznal, ze przez lata gry w Hondurasie, nikt specjalnie nie uczyl go takich podstaw jak rozgrywanie pilki, a dobrze wiemy ze w dzisiejszm futbolu stoper bez umiejetnosci wyprowadzanie pilki z wlasnej polowy nie ma prawa bytu, niezaleznie od tego jak silny by byl. Najgorsze w tym wszystkim byloby to, gdyby argument o opieraniu na kims defensywy ze wzgledu na dlugosc kontraktu mial sie okazac przesadzajacy.Wybacz, ale takie podjescie do sprawy to dla mnie absurd.