Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4785
Stary 02.02.2012, 11:31
Do tej pory laly sie hektolitry pomyji na holenderskich obroncow, a Pastor w tym samym czasie zwykle grajac totalna kiche uchodzil za ostoje defensywy i zazwyczaj nikt zlego slowa na niego nie powiedzial, ale cos czuje ze niebawem nawet u najbardziej zyczeniowo myslacych kibcicow ta tendencja ulegnie zmianie. Wczoraj nawet Iwan nie kryl swojego rozczarowania na antenie, choc pewnie gdyby nie wspolna przynaleznosc do blogerow z Weszlo, to dopiero by po nim pojechal. Fakty sa takie, ze tak klocowatego i wolowatego obroncy w Wisle chyba jeszcze nie bylo. Przy tym wszystkim od goscia az bije niepewnoscia i brakiem zdecydowania niemal w kazdej sytuacji 1 na 1 z przeciwnikiem. W zasadzie to wystarczy go troche mocniej przycisnac, zeby sie sam wkrecil w ziemie, bo cos takiego jak wyprowadzanie pilki po prostu u niego nie istnieje. Na miejscu kazdego rywala Wisly staralbym sie wywierac na Chaveza jak najwieksza presje, bo wowczas efekty bylyby najlepsze i konczyloby sie jak w meczu z Fulham (czerwien) lub z Odense, kiedy wlasnorecznie asystowal przy trzeciej bramce dla Dunczykow. Osobiscie widzialem juz wystarczajaco duzo nieporadnosci i braku wykwalifikowania, aby podjac decyzje o definitywnym zrezygnowaniu z tej tykajacej bomby, szczegolnie ze nie mamy tu do czynienia z zawodnikiem wiekowo perspektywicznym. Ciekawe ile waznych meczy przez katastrofe w obronie musi zawalic Moskal, aby dojsc do tego samego wniosku ? A moze jednak ten wczorajszy sparing i u niego przelal czare goryczy ? Oby.
Odpowiedz cytując