|
Szymborska po śmierci Stalina pisała, żeby strzec zdobyczy rewolucji i "wzmacniać warty u wszystkich bram", Lenina nazywała nowym Adamem, kiedy w jednym ze sfabrykowanych procesów skazano krakowskich księży za rzekome szpiegostwo na rzecz USA (padł nawet wyrok śmierci, potem na mocy amnestii na szczęście umorzony) podpisała list otwarty z poparciem dla działania władz w tej sprawie. Co do wartości jej poezji, nie wie czy wiecie ale w przedbiegach do nagrody Nobla odpadł Tolkien (jego kandydaturę podsunął C.S. Lewis) więc w tej komisji noblowskiej chyba sami amatorzy, poza tym to, że ktoś jakąś nagrodę dostał nie czyni go autorytetem, ciekawe, czy jakby ją chcieli pochować na Wawelu czy na Skałce lemingi też by protestowały jak po śmierci Kaczyńskiego, głowę daję, że nie. Śpieszmy się niszczyć komunę, tak szybko się jej wybacza i wynosi na ołtarze.
|