palikot
Cytat:
|
Nie no Wisła grała pewnie podstawowym w każdym meczu, a szczególnie w Londynie... taki żeś Łobiektywny...
|
Lol. Podstawowy sklad to najlepszy jaki dany klub moze wystawic w danym momencie. Jesli u nas nie gralo 3 pilkarzy bo byli
kontuzjowani to mozna powiedzec ze kadra jest za waska (czy tez za malo w niej jakosci), ale nie ze
wystawilismy rezerwowy sklad. Gralismy w najlepszym skladzie jakim dysponowalismy w tamtym momencie. Natomiast jesli powiedzmy (majac wszystkich zdrowych) nie wystawiamy Maleckiego, Meliksona i Sobolewskiego, to wtedy tak, kladziemy lache na mecz i gramy w rezerwowym skladzie. No chyba ze chcesz postawic karkolomna teze ze Legia ograla Spartaka (w Moskwie) grajac rezerwowym skladem (nie mogli wtedy zagrac Radovic, Komorowski, i... Manu ktory wtedy byl graczem z pierwszej "11")

Zreszta, mialem na mysli ostatni mecz z Twente, w ktorym Malecki i Melikson byli juz do dyspozycji trenera. A Twente, obiektywnie mowiac, mega silnego skladu nie wystawilo... No chyba ze zakladasz ze w pelnym skladzie mielibysmy jakies szanse z Fulham i Twente na wyjezdzie. Hmm, bardzo watpliwe biorac pod uwage ze oni wchodzili w nasza defensywe jak w maslo. Pewnie statystyki nie bylyby tak tragiczne. Pewnie, bo z Odense pierwszy mecz gralismy niemal ze w optymalnym skladzie...
Zeby nie bylo, uwazam ten sezon w Europie za naprawde udany (jego "powtorke" w kolejnych latach bralbym w ciemno), na to szczescie sobie zapracowalismy tez (to nie tak ze tylko dzieki szczesciu gramy dalej) ale tez nie tworzmy Markusowych teorii o naszym wysokim poziomie (ktorego nie bylo), czy o mozliwosci regularnej gry w europie ta kadra i z tymi fundamentami (finanse, szkolenie). No way.