|
Noblistka owszem, twórca nietuzinkowy również... w wywiadach także sympatyczna.
Mimo wszystko, gdzieś tkwi mi w pamięci jej udział w tęczowych maskaradach równości i tolerancji, co powoduje, że w zestawieniu z komunistycznymi akcentami twórczości sprawia, że nie jest w mojej ocenie autorytetem kompletnym. Szkoda...
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|