tofik napisał(a):

Raczej nie ode mnie słyszałeś. Świerczoka w Polsce nie widziałem w grze.
Tak propos tego magicznego meczu Świerczoka, nic wielkiego nie pokazal. Może komuś się wydawało, że się zabije o własne nogi bo z Polski przyjechał na dodatek z 1 ligi a tutaj proszę, przyjął, podał, zastawił się, szał
Stąd taki zachwyt ?
Z drugiej strony-jeden mecz o niczym nie świadczy, może być mylący w ocenie i też bym się wstrzymał z gloryfikowaniem i dawaniem go za przykład.
A Borysek ? Na co tu czekać, widziałem go nie raz w Polsce i to jest taki typowy przeciętniak. Na co mam czekac, poczekam, zobacze jak kaleczy i dopiero wklepię jaki on słabi ? Tak to każdy głupi potrafi. A przecież każdy chce być ekspertem i przed faktem ocenić
|
Moge się założyć z Tobą, że będzie grał. Myśle, że w połowie meczów do końca sezonu się pojawi. Ponadto nie obracaj kota ogonem, bo ja nie twierdze, że Świerczok zagrał dobry mecz (nie oglądałem go nawet) tylko o sam fakt. Fakt, że grał a miał być wzmocnieniem rezerw. I jak widać zaskoczył Niemców in plus, że kupili jeszcze Borysiuka (a opcja rezerwowa to był Jodłowiec).
Inną sprawą jest wyśmiewanie Borysiuka z powodu dziwnych negocjacji. Tutaj ujawnia się typowa polska cecha. Jak mąż bije żone to najważniejsze jest żeby nie wyszło to poza dom bo "co sąsiedzi powiedzą". Tutaj to samo. Według niektórych lepiej było podpisać kontrakt na który nie miał ochoty niż wystawić bo "co Belgowie powiedzą". Pojechał, zobaczył, okazało się, że to nie to. Zagrał Vabank bo mógł zostać na lodzie, ale i tak niektórzy widzą w tym problem.
PS. Podoba mi się to, że niczym szczególnym jest dla Ciebie to, że gość z 1 polskiej ligi gra w pierwszym składzie Kaiserów, a jednocześnie jesteś pewny, że zawodnik z czołówki polskiej ligi kupiony za dużo większą kasę na łatwiejszą do przebicia pozycje nie będzie grał bo jest słaby.