Markus napisał(a):

Wymuszone "przestawienie się" w polityce kadrowej na inny model, czy brak transferów powodowany brakiem pieniędzy nigdy nie jest dobrym pomysłem.
Dotychczasowa strategia Valcksa, oparta na sprowadzaniu obcokrajowców sprawdziła się, dała efekt i powinna być kontynuowana, a nie blokowana nagłym skrętem w stronę szkolenia młodych Polaków, z czego na razie ani pieniędzy, ani wyników nie będzie. Nie można nagle zamykać się na nowych Meliksonów, Bitonów, Ilievów czy Marcelów, bo ktoś zauroczył się Legią, czy komuś nie podobają się zyskowne wypożyczenia. Na Bitonie już teraz zrobiliśmy świetny interes, a latem możemy zrobić jeszcze większy.
Nie wolno z tych koncepcji rezygnować, bo komuś uderzył do głowy przykład Żyry, czy Wolskiego.
|
W pierwszym zdaniu tego posta odpowiedziałeś sobie na pytanie dlaczego dotychczasowa polityka Wisły nie będzie kontynuowana. Nie mamy pieniędzy i nie zanosi się na to żebyśmy w najbliższym czasie zaczęli je mieć. "Nowa fala" w Legii ma z tym niewiele wspólnego.
Nie wiem tylko skąd założenie, że da się zbudować drużynę opartą na wychowankach za darmo. O tym skąd weźmiemy na to pieniądze już zapomniano wspomnieć, ale przynajmniej Zarząd ma przez najbliższe pół roku spokój. Wymówka jest - stawiamy na młodzież.
Zastanawia mnie co się stanie w lecie kiedy skończą się kontrakty i wypożyczenia podstawowym i rezerwowym zawodnikom Wisły. Może do tego czasu Telefonice poprawią się wyniki finansowe i usłyszymy o kolejnej już zmianie polityki.
Jedno jest pewne, nudzić się nie będziemy.