Widzę,że ostatnio sporo sie dyskutuje o bukmacherce, szczególnie na SB więc i ja dorzucę swoje 3 grosze a kto chce to niech korzysta:
1. Obstawiam tylko rzuty rożne w bet365 i tylko POLSKĄ LIGĘ (kiedyś opłacało się grać niemiecką ale to już przeszłość, w angielskiej pułapy są zbyt wygórowane).
2. Obstawiam tylko te mecze, które oglądam
3. Nie gram sumy rzutów rożnych przed meczem bo to loteria. Typuję NA ŻYWO. W okolicach 78-80 minuty bukmacher proponuje zdarzenie czy padną jeszcze co najmniej 2 rzuty rożne (np. w 80 minucie padło dotąd 7 rzutów roznych to gram powyżej 8). Nie warto się podpalać i grać w przerwie czy w okolicach 60 min. na wyższe pułapy gdyż to się nie opłaca. Trzeba być cierpliwym i czekać n końcówkę.
4. Nie obstawiam jeśli mecz już jest rozstrzygnięty tzn. gdy jakaś drużyna wysoko przegrywa lub gdy mecz jest o pietruszkę.
5. Obstawiam wówczas gdy gospodarz bądź faworyt remisuje lub przegrywa a musi wygrać. (w polskiej lidze jest z reguły tak, że piłka idzie na skrzydło, następuje wrzutka a nasi drewniani obrońcy nie patyczkując się wybijają ją na róg itp.)
6. W okolicach 78-80 minuty bukmacher daje kurs 2.0 (z upływem czasu kurs szybko rośnie, np. w 85 min wynosi już 6.0 i warto wtedy czasami zagrać za dyszkę bo wiadomo, że sędzia coś tam doliczy) i wtedy gram za 50-100 zł (chociaż zdarzyło się zagrać za 500 na pucharowym meczu Wisły w Bielsku-Białej i weszło dzięki Małemu

). Przeważnie wchodzi.
7. Wystarczy nie ulegać emocjom tylko czekać na końcówkę i spokojnie parę stówek na czysto można miesięcznie wyciągnąć w zależności od stawek a i zabawa przy tym przednia.
Kiedyś grałem na wyniki ale powiedziałem dość kiedy samobój Ivana Ramiro Cordoby w 93 min w domowym meczu Interu bodajże z Udinese (1-1) zabrał mi 4 tysiące z pieknego systemu (Inter miałem oczywiście w pewnieckach, to był ostatni mecz na kuponie grany w piekne, niedzielne popołudnie...). Najbardziej bałem się właśnie tego meczu, do tej pory zachodze w głowę co mnie podkusiło no ale trudno.
10 lat temu jak człowiekowi został Real, Manchester, Celtic i jakiś jeszcze faworyt na kuponie to już przepijał wygraną a teraz... szkoda słów. Wyższe kursy tez trudno trafić, może 1-2 mecze ale wtedy strach grubo grać.
Dlatego właśnie polecam rzuty rożne.