dj_ibutti napisał(a):

Nie jestem profesorem aerodynamiki, toteż mogą byś sprzeczności Ale wg. mnie tutaj ich nie ma... Już samo "dyndanie" zachwiało na tyle siłami, że samolot mógł się obrócić. Co więcej umiejscowienie skrzydła (po prawej stronie od osi lotu), przypomne - lewego skrzydła. Tylko to potwierdza. Samolot z naderwanym skrzydłem się obrócił, tam skrzydło odpadło całkiem - dlatego jest po prawej stronie, a następnie z wielkim impetem uderzył dachem w ziemię.
|
Chwilę. Jeśli się obrócił (jak rozumiem przez ogon) to czy przypadkem dyndające skrzydło nie powinno polecieć do tyłu a nie do przodu

Coś mi się wydaję że ta koncepcja to mocno autorska jest. Bez złośliwości ale gdyby to "pracowało" to zdziwiłbym się gdyby nie było tego u Milera.