Temat: Nie dla ACTA
Wyświetl pojedynczy post
Tomek_06
Member
 
Od: 01.2008
Skąd: historiawisly.pl

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#257
Stary 26.01.2012, 22:23
omen69 napisał(a):Wyświetl post
Tomek_06 czy Paweł Graś? Chłopie co ty piszesz? Że stosy papierów czynią procesy niewykonalnymi? Jakie procesy jak zgodnie z ACTA to prywatne firmy prewencyjnie mogą odcinać ci dostęp do stron bądź netu! Bez sądu. Po drugie: jak wyglądał proces przygotowywania tej ustawy? Wie Pan Graś? Sorry Tomek? Ano tak, że opracowany został przez PRYWATNE firmy/korporacje poza granicami naszego kraju i bez konsultacji społecznych w naszym kraju ma być przyjęty. To tak jakby CocaCola stwierdziła, że nie można robić podróbek koli i zrobiła dokument który następnie wysłała by do naszego rządu a ten by go ratyfikował w tajemnicy przed "ciemnym ludem" a potem zdziwienie w sklepie że nie ma Polokokty. W samych USA gdzie te pomysły powstały ACTA SOPY i im podobne, dla przykładu właśnie ratyfikacja SOPY stoi pod znakiem zapytania. Mamy więc przyjąć wymyślone przez kogoś prawo bo ktoś tak chce, gdzie w innych krajach się poważnie zastanawiają czy je nie wywalić do kosza.
To, że ktoś merytorycznie wypowiada się o sprawie tak cię oburza? Przystopuj trochę z tą agresją... Zgodnie z ACTA prywatne firmy nie będą mogły odcinać dostęp do internetu - wszystko dalej będzie szło przez sądy i prokuraturę. A co do trybu negocjacji - jaki rząd sobie wybierzemy - taki umowy międzynarodowe negocjuje. Można tylko co niektórym wyborcom pogratulować "trafności" dokonanych wyborów ( z wyborem niegłosowania na czele).

omen69 napisał(a):Wyświetl post
Można pisać więcej na ten temat ale czy jest sens, pisać to do kogoś kto wyczytał to ze strony rządowej która od dwóch dni nie działa a sprawa ACTA w Polsce jest mniej więcej znana od kilku dni bo w oficjalnych mediach była cisza i gdyby nie "ataki" Anonimowych to pewnie nic byś o tym nie wiedział.
Jako prawnik wypowiadam się o kwestiach prawnych na podstawie analizy przepisów dostępnych w oficjalnych publikatorach (czytaj: oficjalny tekst umowy, a nie randomowe filmiki na youtube). I na tej podstawie wyraziłem swoją opinię. Mam wrażenie , że cała afera wynika nie z tego co w ACTA faktycznie jest, a z ogólnej nieznajomości tego, co w polskim prawie funkcjonuje od dobrych kilku, kilkudziesięci lat (np. oburzające niektórych przepisy o postępowaniu zabezpieczającym są w kodeksie postępowania cywilnego od jego wprowadzenia w 1964 roku).
Odpowiedz cytując