No tak, jak PiS rządził to deficyt był mniejszy bo była koniunktura gosp. Ale dług rosnął tak czy siak. A że jest nie wiemy od roku czy dwóch tylko od 30-tu, zmienia się tylko jego rodzaj i wysokość (wzrasta). I kiedyś trzeba będzie go spłacić. Właśnie gdy sytuacja gosp. jest dobra to powinno się przeprowadzać kluczowe reformy, żeby ich dolegliwość była jak najmniejsza, ale PiS nam mówił, jak to dobrze jest kraj mlekiem i miodem płynie. A pilne reformy mogą poczekać co tam......
Wszyscy wiedzą, uczą w szkołach tego, że w Polsce jest niż demograficzny co wymaga reform, ale Jarkowi wraz z ekipą nie chciało się opracowywać niepopularnych reform. Uchwalono tylko idiotyczne becikowe (głosami PO też) mające wspomóc akcję prorodzinną. Mówisz, ze Gilowska miała projekt zmiany w KRUS. Więc czemu teraz jest cicho na ten temat? Czemu w obecnej kampanii nic nie słyszałem o tym ze strony PiS-u? Projektów reform opracowywano tysiące ile z nich zostało wzięte pod głosowanie w Sejmie to wszyscy wiemy.
Polityka zagraniczną w wykonaniu Fatygi dążyliśmy do izolacji w UE. Chwała L. Kaczyńskiemu, że starał się przeciwstawiać ruskim, ale prawda jest brutalna. Co my sami możemy przeciwko Gazowo-ropnemu graczowi w Europie? Nic. Lepiej chyba dążyć do porozumienia i spróbować się dogadywać tworząc małe koalicje oraz mieć dobre relacje z Niemcami czy Francją, którą nadają UE kierunek. Oni też kierują się swoimi interesami i mają Polskę w poważaniu, nie ma co się oszukiwać. Można jednak zawsze znaleźć jakieś wspólne płaszczyzny.
I nie jest mi głupio wypisywać swoje argumenty, mogę czegoś nie wiedzieć, bo jestem człowiekiem. Wyrażam swoją opinię, masz inną, Twoje prawo.
Mówisz co w 2 lata można było zrobić. Jeżeli się chce to można, bo w normalnych warunkach jeżeli chcesz rządzić, to w trakcie kampanii wyborczej masz przygotowane projekty ustaw i je realizujesz jak tworzysz rząd. Jak jest w rzeczywistości to wiemy. Wszyscy gadają przed wyborami a po wyborach robią i tak inaczej.Nie miałbym zarzutów gdyby były jakieś ustawy dotyczące edukacji czy zmniejszenia długu publ. głosowane w Sejmie, ale przepadłby gdyby nie uzyskały poparcia. Bo szczerze mówiąc rządząc z Giertychem i Lepperem trudno dokonywać fundamentalnych zmian, ale można byłoby zobaczyć zachowanie opozycji (wtedy PO i SLD i PSL) wobec tych propozycji.
Chciałeś moją opinię co do rządu PiSu to otrzymałeś. Nie mówię, że był to najgorszy rząd. Nie jestem też zachwycony rządami PO bo masz rację, że np w dziedzinie edukacji nic nie robią.
To co wcześniej napisałem możesz śmiało krytykować i mnie pewnie przekonasz w niektórych kwestiach, ale swojego zdania, że obecna sytuacja gosp-społ. jest wypadkową wszystkich rządów od 89 nie zmienię

każdy miał swój wpływ na + lub -