Wyświetl pojedynczy post
Str@żak
Member
 
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1238
Stary 25.01.2012, 14:15
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Czytałeś raport miszczu, czy tak sobie tylko piszesz?
Sprawa Błasika w kokpicie, jeśli chodzi o techniczne przyczyny katastrofy - nie ma żadnego znaczenia
Mak nie przyporządkowywał głosów
a Polacy więc tak jak w przypadku przyczyn katastrofy - pretensje tylko do nas że jedni słyszeli to a inni co innego
Oczywiście podstawowymi dowodami było badanie umiejscowienia ciała ale to nie istotne bo wiadomo że ruskie sfałszowały wszystko
Ogólnie to iż nie przyporządkowano głosu a wiadomo że jest sporo głosów nieprzyporządkowanych ze względu na słabą jakość, niczego nie dowodzi ale nawet zakładając że go tam nie było, to jedynie plus że mamy jeden wstyd mniej

Reszta bez zmian, czyli załoga łamiąc wszelakie przepisy, rozbiła sprawny samolot - co nie jest jakimś wielkim ewenementem bo i 'dziś' się zdarza ale przy takiej randze pasażerów, myślę że na wiele lat, pozostanie to największą kompromitacją państwa polskiego

Przykre ale prawdziwe i ujadanie, nawet najgłośniejsze, tego nie zmieni.

To tym bardziej nie mieli prawa obarczać winą gen. Błasika! Mieli na celu nas skompromitować, a wiadomo, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się... "prawdą"! Nie twierdzę jednoznacznie, że piloci byli nieomylni zatem nie wykluczam, że częściowo wina może być po ich stronie. Zaznaczam, że dla mnie raporty MAK - u i Millera są kompletnie nieobiektywne.
Najbardziej dla mnie bulwersujące jest to, że Rosjanie CAŁKOWICIE obarczyli nas winą za tą tragedię.
Oto kilka faktów za które odpowiedzialna jest Rosja:
- Kompletnie nieprzygotowane lotnisko (nie wycięto drzew pomimo tego, że to był ich obowiązek, żarówki wojsko wymieniało już "po", na miejscu były sterty śmieci w pośpiechu usuwane ciężkim sprzętem /po katastrofie/)
> Oto fragment raportu MAK: "Zgodnie
z raportem kierowcy-reflektorowego, 10.04.2010 w czasie od 07:00 do 08:00 przy
przeprowadzaniu przeglądu przedlotowego wyposażenia świetlnego, było ono sprawne i gotowe
do pracy." - ten fragment tylko świadczy o manipulacji.
- Niezabezpieczony wrak (przez kilka tygodni dziennikarze, przypadkowi ludzie odnajdywali różne przedmioty, a Rosjanie sami wycinali wrak!)
- Nieudolna akcja ratunkowa:
"Pierwsza jednostka strażacka przybyła na miejsce rozbicia się samolotu dopiero 14 minut po katastrofie, mimo iż tragedia miała miejsce ok. 400 m od progu pasa startowego! Pojazd GAZ 4795 Regionalnej Bazy Poszukiwawczo-Ratowniczej lotniska Smoleńsk „Południowy” dojechał na miejsce katastrofy jeszcze później, bo o godz. 9:25, czyli dopiero po… 44 (!) minutach od rozbicia się samolotu. Jak wynika z zeznań świadków, kilka godzin po tragedii wiele ciał leżało obróconych twarzą do ziemi, co świadczy o tym, że nikt nawet nie sprawdzał, czy żyją."

Kto jak kto, ale ja wiem ile wóz bojowy potrzebuje czasu dojazdu na miejsce akcji gdzie odległość wynosi 400m. (biorąc pod uwagę bagnisty teren). Rosjanie posiadają Kamazy, które dobrze radzą sobie w takim trudnym terenie i czas dojazdu powinien wynosić do 5 min., a nie 14!

Dla Twojej wiadomości - przeczytałem uważnie cały raport, w przeciwieństwie do Ciebie nie sugerowałem się tym co napisali w drugorzędnych portalach (czyt. Onet itd.)

Dla mnie te Twoje "argumenty" są prymitywne bo opierasz się na domysłach, a nie na faktach!
Ostatnio edytowane przez Str@żak : 25.01.2012 o godz. 14:22.
Odpowiedz cytując