|
Trudno się dziwić że sie pomylili skoro dokumenty w tej sprawie były tajne, a glosowanie było nad przepisami regulującymi "walkę z piractwem w sieci". Tyle ze nikt nie dodaje że głosowanie było wstępne o wyrażeniu poparcia dla zajęcia sie tematem, a nie dla podpisywania dokumentów. Decyzję na ten temat, czyli podpisania przez Polskę dokumentów, podjęto na posiedzeniu komisji do spraw rybołówstwa. A gdyby nie młodzi internauci temat w mediach pewnie by nie zaistniał. Jak zaistniał od razu dowiadujemy się ze" PiS też sie zgodził". Lemingom to zrzuca kamień z serca ale sprawy nie rozwiązuje.
Dziennikarze i eksperty nie powiedzą nic bez przyzwolenia, więc nie ma się co dziwić chwiejności ich światopoglądu.
Sejm ma ratyfikować to co podpiszą w Japonii. Zobaczymy kto jak będzie głosował.
|