AYALA napisał(a):

|
tyle mówią rządowe media o wielkim kryzysie w Europie .Odwiedziłem niedawno znajomych w Bergamo, we Włoszech i nie ma tam większych problemów ze znalezieniem pracy za 1000 € na miesiąc.Kafejki i restauracje sa w dni powszednie pełne do późnych godzin nocnych,ludzie szczęśliwi,zadowoleni,popijaja sobie winko i rozmawiają o calcio
|
Tylko pytanie co Ci daje ten 1000EUR. Ja akurat mieszkam i pracuje we Wloszech i powiem Ci ze za sam wynajem mieszkania place 950. Dolicz do tego oplaty (prad, gaz, internet, woda, smieci) - 200. Paliwo kosztuje juz praktycznie wszedzie po 1.7EUR/litr, jedzenie rowniez nalezy do drozszych w Europie. Jestes pewny, ze za 1000EUR miesiecznie bedziesz w stanie sie utrzymac? Ja nie bardzo (chociaz przyznaje, ze mam troche inna perspektywe i za rownowartosc tego 1000EUR w zlotowkach w Polsce rowniez ciezko byloby mi sie utrzymac przez miesiac). Pisze z perspektywy rodziny z jednym dzieckiem.
Kryzys we Wloszech objawia sie tym, ze np. u mnie w firmie nowo przyjmowanym placa po 1.5kEUR a wczesniej nikt za mniej niz 2k by nie przyszedl. Ludzie biora jakakolwiek prace, zeby miec gdzie mieszkac i co do garnka wlozyc. A to, ze ludzie siedza wieczorami po knajpach i gadaja o calcio wynika bardziej z uwarunkowan kulturalnych niz z nadmiernego dobrobytu.
Pozdrawiam.