|
Drozd nie nerwuj się bo złość piękności szkodzi.
Czy ma to jakieś znaczenie kogo my do jakichś tam ciał wybieramy, skoro po dwóch latach po głosowaniu na tak w Parlamencie Europejskim przedstawiciel partii tak głosujących mówi, że gostkowie się pomylili i tyle.
Saper myli się tylko raz, a polityk może podkładać miny bez żadnych konsekwencji i to jest cały ból.
Do wszystkiego dochodzą, słuszne czy nie to temat na inną dyskusję, głosy ludzi kultury jak Hołdys; którzy najpierw przy stole ("Drugie Śniadanie Mistrzów") są zaciekliwymi wrogami polityki "Słońca Peru", a w krótkim czasie idą za jego pomysłami w ogień.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - szkoda, że u nas zależy to w większości od miejsca siedzenia w stacji telewizyjnej w jakiej w danej chwili się adwersarz znajduje.
|