Naprawde bawia mnie do rozpuku ludzie ktorzy nadal daja sie nabierac na insynuacje, sugestie i klamstwa dziennikarskie. Nie chce tego nazywac ostro wiec nazwe tylko "dziecinna naiwnoscia". Tak latwo dac soba manipulowac i wkrecac farmazony to jest zjawisko niespotykane, myslalem ze taka bezmyslna wiara i sluchanie tych samych ludzi pomimo iz wiadomo ze oszukali nas juz wielokrotnie konczy sie gdzies w wieku 6 lat. Tutaj taka dosyc krotka ale charakterystyczna lista:
http://mediowo.salon24.pl/384826,dzi...wa-o-smolensku