kacpergawlo napisał(a):

|
No dobra. Tyle, że zyski z pucharów po "sukcesach" a'la Levadia i Karabach nie mogą być kalkulowano jako pewne, a nawet jako prawdopodobne, zwłaszcza tak wysokie jak udało nam się uzyskać w tym sezonie. No, a jeśli bez bardzo dobrych (jak na nasz zespół wręcz znakomitych) rezultatów w pucharach w budżecie byłaby dziura rzędu kilku milionów euro (!) to wszyscy decyzyjni ludzie w klubie to nie dość, że dyletanci to jeszcze kretyni. Ja po prostu nie wierzę, by ktokolwiek był tak ograniczony by tworzyć budżet z tak ogromnymi stratami w przypadku braku powodzenia w pucharach, a stąd już prosta droga do wniosku, że ten sezon przyniósł zysk, a jedynie kwestią niewyjaśnioną jest brak chęci wydania tej kasy przez Cupiała na transfery. Być może te pieniądze zostały przeznaczone na spłatę długu wobec TF, tyle że jeśli tak by było to dla mnie staje się ewidentnie jasnym, że z tym właścicielem my się nie będziemy rozwijać, a najwyżej stać w miejscu, gdyż pan Cupiał stracił już nawet resztki zapału by coś z tą Wisłą zrobić skoro w najlepszych ku temu warunkach (jest kasa, realna szansa na ogranie Standardu, zapowiada się ciężka batalia w lidze, by w przyszłym roku była jakakolwiek kasa) nie potrafi wydać kasy na najpilniejsze potrzeby (lewy obrońca chociaż) w odpowiednim czasie (bo jeszcze nie przekreślam szans na transfer last minute, choć przydałby się zdecydowanie szybciej).
|
Gdyby założenia budżetowe na najbliższe kilka lat byłyby minimalistyczne wówczas Cupiał czy Rada Nadzorcza nie zatrudniliby Basałaja... Celowo zaplanował rozwój klubu z takim rozmachem w kwestii finansowej.
Prowadzę na co dzień klub na krk rynku i tak samo ustalam sobie budżet na kolejne miesiące ze znacznie większymi przychodami niż jest to możliwe...(szef się cieszy) tylko że z drugiej strony maksymalizuje wydatki, ewentualne straty i inne nieprzewidziane sytuacje (to takie moje ubezpieczenie, że nie osiągnąłem założonego przychodu, za to zminimalizowałem koszta) <- to nie na temat...
Ciekawe jak będzie wyglądało następne okienko. Mamy kilku piłkarzy wypożyczonych i cieszyłbym się gdyby dostali szanse pokazania się na zgrupowaniach i w kilku meczach z łatwiejszymi rywalami. Wtedy by się okazało czy mogą coś osiągnąć czy należy się ich pozbyć.
Jeśli chodzi o Bitona i jego wykupienie to zacytuje go za jakiś czas... najpierw muszę zrobić sobie z nim foto dla wiarygodności, albo lepiej nagrać go na telefonie czy dyktafonie, żeby nie zostać zjedzonym przez forumowiczów.