|
Sorry ale jakoś w te zapewnienia zarządów L i Wisły w kontekście LE, a Wisły dodatkowo kw. do LM, że ledwo dopinają budżety, jakoś nie wierzę. Jestem absolutnie przekonany, że podobnie by argumentowano bez względu na przychody z LE czy ewentualnej LM i to bez względu na rundę do której by awansowały..
Kluby w danym, konkretnym roku są na plusie (ot kwestia może być sporna, ale takie moje zbójeckie prawo aby tak właśnie uważać, skoro ocena odmienna też jest przyjmowana li tylko na wiarę) ale jak odejmiemy konieczność spłaty zadłużenia (bo inwestor i słusznie spogląda z perspektywy wielu lat i całej inwestycji) to kasy w istocie brak.
Tyle że można odbierać po kawałku kasę z Wisły bo ten klub nas interesuje, albo dać mu odetchnąć, pozwolić zainwestować, a zadłużenie czasowo zamrozić. I wszelkie wypracowane zyski przeznaczyć na potrzebne inwestycje, wiadomo, infrastruktura, szkolenie młodzieży i transfery. Wizja, strategia …ale gdzie tam, jest jakaś dodatkowa kasa to ..już jej nie ma, bo wraca do inwestora. Aby Wisła zrobiła krok do przodu , potrzebne jest ryzyko inwestycyjne, a BC podjąć go na dziś nie zamierza, ale przyszłość na szczęście znana nie jest …
Ostatnio edytowane przez milosz : 25.01.2012 o godz. 02:54.
|