kacpergawlo napisał(a):

No dobra, czyli jeśli Wisła odpadłaby w III rundzie el. LM (co nie było jakoś strasznie nierealne) to mielibyśmy kilka milionów euro dziury budżetowej? Czy wtedy nie kalkulowali żywienia i pensji dla sprzątaczki
|
równie dobrze mogłaś mnie zapytać "co by było gdyby Chavez jeździł rowerem?"
Nie ja ustalam budżet klubu, nie ja planuje przychody, straty, amortyzacje itp. itd. więc nie wiem co by było... wymieniłem tylko kilka rzeczy które również trzeba brać pod uwagę obliczając finanse klubu. Czytamy i staramy się zrozumieć co autor chciał przekazać a nie przekładamy wszystko na swój tok myślenia.
Proponuje znaleźć na necie jakiś arkusz do obliczenia budżetu... np. sklepu, albo czegokolwiek innego. Wtedy się przekonasz ile jest wydatków i też przekonasz się że jak sobie uwidzisz kosmiczny przychód to stać by Cię było na kupienie i opłacenie Messiego.