kacpergawlo napisał(a):

No dobra, czyli jeśli Wisła odpadłaby w III rundzie el. LM (co nie było jakoś strasznie nierealne) to mielibyśmy kilka milionów euro dziury budżetowej? Czy wtedy nie kalkulowali żywienia i pensji dla sprzątaczki
|
Bingo, dokładnie o to chodzi.
Budżet kroi się na miarę czarnego scenariusza, czyli tzw. sztywne wydatki, oparte na sztywnych przychodach (inaczej pewnych). A nasze realne (sportowe i finansowe) sukcesy w Kw. do LM i w LE to sumy dodatkowe, nieuwzględnione w budżecie pierwotnym. To chyba jasne że budżet pierwotny nie może zakładać hipotetycznych przychodów ze znaczących sukcesów sportowych, choć pewnie jakieś symulacje zasilające budżet z wyników sportowych przeprowadzono, tak czy owak zyski z europejskich pucharów są, ale nie ma woli bossa na transfery i już (bo mamy dług i koło sie zamyka).
Może jeszcze będzie transfer last minute, ale i tak generalnie wątek praktycznie zawieszony do lata.
________
Ps. Argument o szerokości i kadry też mnie jakoś nie przekonuje bo w profesjonalnych klubach kadry z reguły są szerokie i pełne, rzecz w tym że komuś mówimy dziękujemy, negocjujemy jego odejście, zaś na jego miejsce sprowadzamy kogoś lepszego, zamiast Paljicia, Jirsaka czy Kirma, choćby zamiast jednego z nich pojawił się ktoś jakościowo lepszy, ale to takie widać, próżne gadanie. więc to by było na tyle.