|
"Zwłaszcza że po stronie wydatków transferowych trudno znaleźć cokolwiek, co w porównaniu do zysków mogłoby "mocno nadwyrężyć finanse". Przecież to ledwie 20% wpływów pucharowych i transferowych. Przypomnę - od lata 2010 wydaliśmy na transfery 2,7 mln Euro: Melikson (0,65 mln Euro), Genkov (~0,5-0,7 mln Euro), Wilk (0,1 mln Euro), Jovanović (0,3 mln Euro), Jovanic (0,3 mln Euro), Bunoza (0,4 mln Euro), Chavez (0,4 mln Euro). Razem z ostatnimi wypożyczeniami (Cikos, Sivakov, Rios, Nunez, Biton, Diaz), jest to max 3.5 mln Euro."
Kilka sum jest zaniżonych:
Jovanić - 450 lub 500 tys, już nie pamiętam
Wilk - 250 tys E (taką miał klauzulę w Koronie)
Jovanović - na pewno nie 300 tys
Poza tym mam pytanie. Skąd wzięliście sumę 3,5 mln z UEFA?
W zeszłym roku Lech ZAROBIŁ (czyli po odliczeniu kosztów organizacji itd) około 15 mln zł (na tym opieracie 3,5 mln E?) łącznie z biletami na 5 meczach Ligi Europy (kwal, faza gr i 1/16) + biletach z kwal LM (Sparta itd; tam zysk byl minimalny, bo nie był otwarty stadion). Tyle że na Lecha chodziło 44 TYSIĄCE ludzi, a nie 12-14 TYSIĘCY jak na Wisłę. Do tego suma 1,1 mln E Lecha z praw telewizyjnych było spowodowane tym, że Lech grał z Manchesterem City i Juventusem. Wisła grała tylko z jednym klubem z Anglii/Niemiec/Włoch, czyli Fulham. Raczej więc będą to niższe kwoty niż te, które zarobił Lech.
Myślę, że Wisła może REALNIE ZAROBIĆ co najwyżej 8-9 mln zł. czyli 2-2,25 mln E.
Po prostu na stadion trzeba przychodzić, a nie oglądać mecze Wisły w domu.
|