Kamil_mchw napisał(a):

no w PL zdaje się że są tylko 3 opcje...
1. Zacząć od nowa, tak jak każdy nowo powstały klub, czyli od B klasy i walczyć o możliwość gry w max 1 lidze(jak to jest w Hiszp, Ang, Hol, itd.)
2. Stworzyć odrębną ligę. (nierealne... )
3. Połknąć jakiś słabszy klub istniejący (grający np. w 2 lidze) posiadający długi... coś a'la fuzja Lecha i Amici... Amica zaraz po fuzji zaczęła od 3 ligi, czyli teraz 2. Najlepiej taki który byłby blisko Krakowa i który posiadałby jakąś bazę szkoleniową, żeby piłkarze mogli wyjeżdżać na mini zgrupowania przed konkretnymi meczami... albo żeby młodzi Wiślacy mieli gdzie kopać...
|
Nie pamiętam dokładnie, ale przy powstawaniu MESA było coś powiedziane, że jakby drużyny chciały przywrócić rezerwy to mogłyby to zrobić w tej klasie, w której je wycofały. Jakby ktoś mógł to potwierdzić bądź sprostować byłbym wdzięczny
szprotson napisał(a):

No ale wrócmy do tematu rezerw który ktoś wymyślił z braku laku. Takowe rezerwy posiada Lechia Gdańsk.
No więc teraz wymieńcie korzyści z posiadania takiej druzyny.
|
Korzyści wymieniłem wyżej. Co do Lechii nie orientuje się w sytuacji kto trafił z rezerw, a kto z MESA, ale mają kilka ciekawych nazwisk młodych graczy w pierwszym zespole. Zauważcie kto grał w naszych dawniejszych rezerwach. Teraz jak piłkarz w wieku 22 lat odchodzi z naszej MESY to gra w 3. lidze. Z naszych dawnych rezerw kilku zawodników przebiło się do pierwszego zespołu, a kilku znaleźć można nadal w drużynach Ekstraklasy. Teraz ciężko nam choćby o zawodników jak B. Iwan i G. Kmiecik. Wisły nigdy nie zwojowali, ale w średnich zespołach Ekstraklasy i czołowych jej zaplecza rozegrali sporo meczów. Nasza drużyna MESA nie służy piłkarzom, którzy mają 19-21 lat. Jakby przejrzeć kadry zespołów Ekstraklasy to z naszych dawnych rezerw znajdzie się naprawdę wielu piłkarzy. Co innego z MESA.