Melikson o Wiśle
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...307,1,727.html
Niektóre kluby próbowały pana nakłonić do odejścia z Wisły?
Maor Melikson: To akurat prawda. Pojawiło się wiele klubów, ale byłem kontuzjowany. Nikt nie weźmie piłkarza, który nie grał przez trzy miesiące. Pierwsze oferty pojawiły się już pod koniec sierpnia, ale to nie były dobre propozycje ani dla mnie, ani dla Wisły.
Grałem w dużych klubach Izraela, ale Wisła to inny poziom. Wyższy. Uwielbiam ten hałas na jej trybunach, na stadionach w Polsce. Cieszę się tu grą. W Maccabi Hajfa czy Beitarze nie było tylu fanów, organizacji, brakowało tego zainteresowania mediów. Jedno jest pewne – nigdzie się nie spieszę. Mogę tu zostać nawet dziesięć lat.
Jeśli dziś coś czuję, to jest to tylko żal, że nie trafiłem do Wisły w wieku 21 lat.