Dzimi napisał(a):

http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...ansferow_.html
Skomentuje to tak: 
W 2010 roku zarobiliśmy na transferach 8 mln Euro (Marcelo 3,8 mln Euro, Diaz 0,8 mln Euro, Głowacki 0,9 mln Euro, Brożki 2,5 mln Euro). W 2011 roku zarobiliśmy prawie 3,5 mln Euro z samych premii UEFA za grę w europejskich pucharach (nie licząc biletów, około 2 mln Euro). Dodatkowo do klubu wpłynęło 0,8 mln Euro za kolejny transfer Uche.
Jeżeli przy takich wpływach transferowych i pucharowych w klubie jest tak źle z finansami, to albo jest to gigantyczna bujda nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością (a wypracowana nadwyżka finansowa poszła pod koniec grudnia np. do TF), albo ktoś powinien odpowiedzieć przed prokuratorem za nieudolne zarządzanie i/lub działanie na szkodę klubu.
Zwłaszcza że po stronie wydatków transferowych trudno znaleźć cokolwiek, co w porównaniu do zysków mogłoby "mocno nadwyrężyć finanse". Przecież to ledwie 20% wpływów pucharowych i transferowych. Przypomnę - od lata 2010 wydaliśmy na transfery 2,7 mln Euro: Melikson (0,65 mln Euro), Genkov (~0,5-0,7 mln Euro), Wilk (0,1 mln Euro), Jovanović (0,3 mln Euro), Jovanic (0,3 mln Euro), Bunoza (0,4 mln Euro), Chavez (0,4 mln Euro). Razem z ostatnimi wypożyczeniami (Cikos, Sivakov, Rios, Nunez, Biton, Diaz), jest to max 3.5 mln Euro.
Ludzie nie dajcie sobie wciskać kitu. Kiedy nie gramy w pucharach i nikogo nie sprzedajemy jest źle, jak gramy i sprzedajemy dużo zarabiając to jeszcze większa katastrofa i rychłe bankructwo.
|
Takie coś odnośnie klubu Uche pisali
http://www.weszlo.com/news/9206-Agon...amax_siega_dna