Legia się zbłażniła ale tym, że zabiega o jakiegoś kopacza z nadwagę, co go z klubu wywalono. Idą na ilość nie na jakość. Podonnie jak u nas. Jirsak, Garguła na tej samej pozycji a tylko Meliksona można wystawić, wiedząć że coś zagra.
Zastanawia mnie do teraz, co ktoś miał na myśli podpisując Manu? Super kopacz nagle doznał olśnienia i postanowił grać w Polsce

Gościa nikt nie chciał i tyle, bo był słaby. Polskie kluby zachowują się jak skrajni nędzarze, którzy mają byle podnietę jak ktoś z zachodu zwróci uwagę na ich propozycję gry. Albo Cabral, wywalono go z Crveny, kolejny mag. Po co nim sobie głowę zawracano, na jakiej podstawie?Tym samym u nas zrobiło się eldorado dla nikomu niepotrzebnych kopaczy. Takie skladowisko.
W Polskich klubach powinni gromadzić kasę i szukać naprawdę niezłych, młodych, obiecujących grajków na dorobku, a nie wydawać ją na gości o wątpliwych umiejętnościach. Albo takich co są na emeryturze lub na niej być powinni, jak ten Koke. Spojrzeć wystarczy chociażby na taką Jagiellonię, iluż oni kupili ludzi. A to król strzelców ligii białoruskiej, a to boliwijczyk. Co jeden to lepszy a różnicę robi stary Frankowski. Z takim zarządzaniem to po odejściu Frankowskiego Jagiellonia mimo nastu graczy będzie walczyć o utrzymanie.
W Bydgoszczy podpisali Agalego, ja go bardzo lubię. Dzięki jego indolencji przeszliśmy Schalke i napisaliśmy ładną kartę w PUEFA. Ale co taki gość może wnieść do gry Zawiszy? Obawiam się , że jakby zaoferowano dziada do Legii to i by go podpisali. My raczej nie , bo jest Staszek ale gdyby go nie było to na bank Agali mialby od nas propozycje.
Beto nie jest do wzięcia?