snyrting napisał(a):

Na ile rozumiem całą kwestię, to od podpisu do ratyfikacji daleka droga.
snyrting napisał(a):

|
Dodajmy jeszcze, że proces legislacyjny przebiegał z pogwałceniem podstawowych praw społeczeństwa do uzyskiwania informacji - przedstawiciele rządów krajów umawiających się oraz przedstawiciele koncernów medialnych, spotykali się w tajemnicy przed opinią publiczną.
|
Nie tylko "po cichu" - całość ustaleń była do samego końca tajna.
Poza tym ewidentnie próbuje się ten twór przepchnąć za plecami wyborców: stąd brak konsultacji społecznych, kłamstwa na temat nie podpisania przez premiera dokumentu przed debatą w sejmie (
zapytany odpowiedział, że nie wiedział co podpisuje*) etc. Ewidentnie pogwałcenie dobrego obyczaju oraz zasad demokracji.
__________________________________________________ ________________
* Ja już nie wiem kto jest bardziej ułomny: rząd czy jego obrońcy i wyborcy. Umowa wzbudza masę kontrowersji, nie wiadomo nawet czy jest zgodna z konstytucją, a premierowi po prostu się "przez pomyłkę" "podpisało". Brak słów...