Sartre
Po tym co zobaczylem moge uznac za akurat Swierczok sie nie pomylil. Chyba... (nie ma co oceniac po jednym meczu). Ale ryzyko bylo/jest mimo wszystko duze.
A moim zdaniem Klich tak samo zawalili sprawe jak np. Brozek. Jeden poszedl za szybko (albo inaczej, poszedl nieprzygotowany), drugi poszedl za pozno. Trening treningiem, dla mlodego pilkarza rowniez wazna jest gra (zreszta Klich trenuje chyba z rezerwami). Ten Klich nie gra i nie ma szans na nia. I... o tym mogl wiedziec dobrze. Jaki stosunek do pracy mial Klich w Polsce, a jaki stosunek do pracy ma Maganth... A technicznie Klich w kontekscie niemieckim to stany dolne. No panowie... Jedyne co moze dla Klicha byc pozytywne to ze moze (moze!) zajarzy ze w powaznym futbolu bez pracy nie ma sie szans na nic.
Ale tak czy siak, tu nie chodzi o "bycie gotowym" tylko o... posiadanie wystarczajacych umiejetnosci.
Lewandowski. Pogral 2 lata tu, pogral 2 lata tu i poszedl do Bundesligi. Jak jestes dobry , to zawsze bedziesz mial mozliwosc grania w jakiejs solidnej lidze. A jakby np. Lewy zamiast zostac w Lechu poszedl do Borussi odrazu po roku (jesli by go chciala)? Nie mial wtedy szans walczyc o miejsce z Barrosem. Czyli laweczka. I jakos nie chce mi sie wierzyc ze byloby to korzystne dla jego rozwoju. Pilka nozna to nie kolarstwo, trening a mecz to dwie niemal ze inne sprawy. Zreszta... po co tyle klubow wypozycza swoich mlodych pilkarzy do innych slabszych klubow? Przeciesz jakby sam trening z dobrymi pilkarzami (bez gry) podnosil Ci umiejetnosci, to by wypozyczali do lepszych, by tam terminowali u boku "sensejow" z boiska
