ToTylkoJa napisał(a):

I tu jest właśnie problem Argentyny. Wymieniłeś piłkarzy, którzy owszem są świetni - ale praktycznie wszyscy to gracze ofensywni (poza Cambiasso, Mascherano i Zanettim. Z tym, że dwaj pierwsi i tak grają w pomocy. Argentyna nie ma zrównoważonego składu. Siła ofensywna jest aż za wielka. Do tego Zanetti to już praktycznie piłkarski dziadek). A jest jeszcze świetny Pastore, Diego Milito. To jest ten sam problem co z Galacticos na początku XXI wieku. Siłę ofensywna mieli wielką, tylko co z tego, jak obrona była słaba. I przez to w ciągu 5 lat ery Galacticos zdobyli tylko 1 mistrzostwo Hiszpanii i 1 LM (plus mniej ważne puchary).
Argentyna z takim Demichelisem w obronie świata nie zwojuje. A przez ścisk w ataku kadry to Messi ustawiany jest nie w napadzie tylko w pomocy, bo jakoś trzeba poupychać te wszystkie gwiazdy na boisku.
|
Ja bym do tego dodał jeszcze brak dobrego trenera, który by to wszystko poukładał i nie bałby się posadzić gwiazd na ławce.
Nie zgodzę się, że transfery Mourinho, to niewypały. Jak dla mnie, to w końcu są transfery z głową, który mają na celu zabezpieczenie przyszłości. Zresztą powiedzmy sobie szczerze. Ilu teraz na świecie jest zawodników, których mógłby kupić Real (za dowolną kwotę), a oni od razu byliby gotowi grać przeciwko Barcelonie na najwyższym poziomie (obecna forma)? A no niewielu.