Przeciez nie jeden raz dochodzilo do paradoksow, ze zespol ktory gral jak z nut przez caly sezon w nizszej lidze, nagle "spuszczal" z tonu i nie udawalo sie awansowac

. Oczywiscie mowa tutaj o nizszych ligach, ale mysle ze i w I takie jaja mialy kiedys miejsce.
Dla druzyn bez konkretnej infrastruktury, zaplecza finansowego w postaci duzej liczny kibicow itp awans do powiedzmy takiej Ekstraklasy nie zawsze jest kolorowy.
W sumie podpisuje sie pod postem Marszalka. Nie ma stadionu - nie ma awansu. W nizszych ligach mozna jeszcze sobie "odpuscic" ale w Ekstraklasie takie jaja? Szanujmy sie.