Marszałek napisał(a):

(...)
Co do Małeckiego. Nie wiem jaki jest sens sprzedawania go skoro nikogo lepszego na jego pozycję nie znajdziemy?
Ja bym mu dał podwyżkę i niech gra ile dała fabryka. Małecki wybitny nie jest. Typowy polski grajek bez polotu, na zachodzie facet się zmarnuje, nic nie zwojuje a u nas daje radę. Więc dla obu stron dobrze by było ale nadal tutaj grał. Skończy się tak, że odejdzie do jakiegoś średniaka, nie przebije się tam do skladu i będzie tułał się po Europie. Kariery jednym słowem nie zrobi. A my w tym czasie sciągniemy jakiegoś kirmopodobnego i będziemy sie ekscytować, że jednak on dobry jest skoro udało mu się dośrodkować i nie wywrócić
|
Zgadzam się w 100%. Jednak dziwię się twojemu cynizmowi. Ten Wielki Wiślak Małecki, który za Reymana i kibiców* dałby się pociąć, miałby wywinąć nam taki przykry numer i skorzystać z Webstera jak ostatnia K...okoszka?
Nie może być, to wykluczone
* Oczywiście nie za wszystkich - nie za obrzydliwych parówkożerców, wrednych pikników i kibiców sukcesu, tylko za fanatycznych ultrasów
PS. Nie muszę czekać, mam już wykładnię ultrasa. Dzięki Dariook. Polega ona na tym, że ewentualnie korzystając z Webstera Małecki wyr.cha tylko pazernych działaczy, ale nie kibiców. "Wisłę będzie miał w sercu zawsze, palec pokaże tym dla których liczy się tylko kasa". To jest mistrzowskie stwierdzenie, godne samego wujka Władimira Iljicza. Dialektykę Towarzysz opanował w stopniu bardzo dobrym! Brawo!