martin_6 napisał(a):

Dziś pytanie, dziś odpowiedź:
Czyli wyciągnięto wniosek, że Błasik był w kabinie i wyciskał pilotów na podstawie tego, że leżał gdzieś tam, gdzie teoretycznie powinien być kokpit. Czego dowiadujemy się po półtorej roku i po roku brania naciskającej obecności Generała w kokpicie za pewnik...
|
No dobra moze i elementy samolotu rozrzucone na znacznym obszarze ale Blasik jako jedyny spadl tam gdzie lecial. W koncu general, twardy chlop i honorowy. Mozna miejscu gdzie bylo jego cialo ufac i twierdzic ze na 100% tam byl w sekunde przed katastrofa. Nie to co jakis tam silnik ktory polecial 50 metrow dalej albo np. piloci ktorzy bezsensownie odpadli gdzies do wnetrza samolotu. Blasik byl w kokpicie i koniec kropka, kto twierdzi inaczej ten widzi mgle, wacha hel i slyszy strzaly!