FraMat napisał(a):

sorry, nieprawda
Sprowadzano wtedy Zieńczuka bo zabrakło Kosowskiego, a połowa tego forum podniecała się, ze MZ będzie lepszy od Kamila.
To Dawidowski był w pakiecie (to znaczy, wyrażono zgodę na sprzedaż Zienia pod warunkiem, że weźmiemy łamagę, ktory już wtedy był po przejściach). Flamengista lepiej pamięta
|
Nie do końca. Dawidowski nie był łamagą, tylko naprawdę topowym zawodnikiem w naszej lidze. Miał niezły drybling, dobrze dogrywał, ale przede wszystkim - miał instynkt strzelecki (co nie jest częstą kombinacją na tej pozycji).
Dawidowski zdrowy i w formie z czasów Amici wciągał nosem Kirma i Ilieva (z tej rundy). Od Serba był słabszy piłkarsko, ale o wiele bardziej produktywny.
Ten transfer spieprzył nasz sztab medyczny: raz, że do niego dopuścił, dwa - że później dopisał Dawidowsiego do swojej długiej listy zawodników, którzy po kontuzji kolana u nas już nigdy nie wrócili do formy.
flamengista źle pamięta. Dawidowski nie był wybitny, ale co najmniej bardzo dobry. To przez kontuzję i wysoki kontrakt stał się pośmiewiskiem (a tak na marginesie - później zgodził się na jego obniżkę).