gizmowisla napisał(a):

Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.
Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem
Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Barcelone ? O tzw "kibicach" Barcelony nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Barcelona na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo nie potrafiacych twardo i po mesku walczyc z przeciwnikiem albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Alves, Mascherano, Busquets, Pique, Iniesta, Messi z dodatkiem paru normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest Xavi albo Puyol. Reszta ma syndrom symulujacych i naciagajacych klaunow w przypadku gdy gra nie uklada sie po ich mysli.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejsza Barcelona ....... http://www.youtube.com/watch?v=pWe_l...eature=related
sory za ten glupi zarcik kolego - w dzisiejszych czasach internetu kazdy moze usiasc do kompa i na swoj sposob szyderczo pisac o druzynie przeciwnej .....
|
Ja się nie obraziłem. Barcelona wali mnie tak samo jak Real. Śmieszą mnie zarówno "kibice" ( made in Poland ) Barcy, Realu, MU, MC tudzież Zimbru Kiszyniów.
Natomiast faktycznie Barcę lubię czasami oglądać bo chwilami potrafią zagrać piłkę z innej bajki. I nie robią tego z jakimś gównianym Getafe czy innym czymś dziwnym tylko chociażby z tym Realem czy innym Manchesterem.
Nie zmienia to faktu, że w ogólnym rozrachunku walą mnie ich wyniki. Idei "kibica" Barcelony/Realu itd mieszkającego w jakichś powiedzmy Świątnikach Górnych nie zrozumiem za to nigdy.
PS drużyną przeciwną dla mnie może być Cracovia, Legia czy Amica, to tak w kwestii wyjaśnienia niezrozumiałych jak widzę wątków.