Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.
Dodając do tego ich zbiorowy kompleks Barcelony wychodzi bardzo żenująca mieszanka. Tak oglądam te ich kolejne mecze i właściwie jedno się u mnie zmienia. Coraz bardziej jestem tym zażenowany. Dwie drużyny dzieli na boisku różnica klasy ale po za boiskiem to już są chyba lata świetlne.
Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem.
Manson33 napisał(a):

Jeden pracuje w tv
inny skrobie po forum...
...takie czasy
|
Czyżby objawił się nam na forum obrońca uciśnionych? Pan od Alwisa ( ktokolwiek to jest jeden i drugi) był cacy?