Ivory1906 napisał(a):

Ups... w drugiej połowie nie istniał CR7, ups... gole strzelili Realowi, z główki, jeden z najmniejszych na boisku Puyol, i ups... Abidal, któremu się momentami piłka plątała pod nogami... Ups... i znowu Barcelona wygrała... Ups, ale to jest już nudne, a mimo to nigdy nie przestanie mnie cieszyć.
