Te wszystkie okresy przygotowawcze to jedna wielka podpucha. Na dobrą sprawe nie widzę za dużego powiązania między nimi a dobrą grą drużyny. Zazwyczaj grają tę samą padlinę co wcześniej, albo jest jeszcze gorzej. Kwestia losowa co akurat się wydarzy. Przynajmniej w kontekście Wisły tak to wyglądało do tej pory.
Cóż, czekam na efekty pracy Kazimierza. Zobaczymy co Moskal wykombinuje, czy będzie w stanie wymóc na nich cokolwiek.
Liczę, że poprawie ulegnie chociaż jeden z tych aspektów gry zespołowej:
-gra bez piłki w ataku
-współpraca formacji, trzymanie dobrych odległości, szybkie formowanie "szyku" bojowego

-pressing
-zaangażowanie w odbiór piłki większej ilości zawodników, nie tylko obrońców
Nie wiem, łudzić się czy bez szans ?
