flamengista napisał(a):

Ale masz argumentację: "Amica chce sprzedać najlepszego zawodnika, w Legii też nie jest idealnie". Cóż, zawsze znajdzie się taki, który widząc dziurę w dachu cieszy się, że u sąsiada większa. Tyle, że akurat w tym przypadku to bardziej wygląda na szukanie dziury w całym, byle tylko nie spojrzeć prawdzie w oczy. Cóż, u nas po zakończeniu sezonu może odejść ZA DARMO dziewięciu piłkarzy, w tym najlepszy strzelec na którego wykupienie nie mamy pieniędzy i za którego wypromowanie nie będziemy mieli nawet grosza. Ale uwaga - to Amica ma problem, bo chcą sprzedać Rudnewsa za cztery miliony euro

Nic tylko współczuć....
Pytanie: czy faktycznie mamy podstawy do wskazywania palcem Legii i Amici?
A cudów nie robi żaden d/s, nigdzie. Czasem zdarzają się spektakularne sukcesy (i wtopy), ale bez pieniędzy nie można spodziewać się nie wiadomo czego. Problem w tym, że większość tutaj (z Tobą włącznie) nie chce tego przyjąć do wiadomości.
Przykład realnej oceny sytuacji: Lamey to całkiem udany transfer jak na zawodnika darmowego z kontraktem nie przekraczającym pół miliona euro. Wymagaliśmy piłkarza z doświadczeniem, a nie młokosa do ogrywania - bo już, już miała być Liga Mistrzów. Ale żeby zainwestować w skład, bo dostanie się do fazy grupowej z darmowymi zapchajdziurami będzie graniczyło z cudem - to już właścicielowi nie zaświtało.
Lamey daje radę w lidze - na tle reszty naszych obrońców jest nawet niezły. Jest za słaby na puchary, ale piłkarz na puchary za darmo, z małym kontraktem? Bądźmy poważni.
Kupujemy dziesięcioletniego Golfa i chcemy nim startować w rajdach samochodowych. Stosunek
cena/jakość panowie, inaczej zaczynacie popadać w absurdy. Mimo że zdarzają się darmowe perły i drogie niewypały, to jednak prawa rynku są nieubłagane - za dobry towar się płaci. To, że czasem jakiś frajer przepłaci a w tym samym czasie kloszard znajdzie stówę w koszu na śmieci nie znaczy, że powinniśmy przestać chodzić do sklepów i zacząć grzebać w kontenerach.
A my głównie grzebiemy i jeszcze narzekamy, jaki ten towar z wystawki tandetny.
No panowie...
flamengista napisał(a):

|
A nasi na razie na zgrupowania nie narzekają. A przecież to też robota Stana.
|
Nie żebym twierdził, że coś jest nie tak, ale... Dopóki trenerem jest Moskal, to choćby mieli zasuwać po kolana w śniegu narzekania nie będzie. Skorża ma pozycję na tyle mocną że może od czasu do czasu fuknąć. Moskal nie potrzebuje żadnych transferów, a jakby dostał takie polecenie z góry to i zgrupowania też by nie potrzebował. Mam nadzieję, że mu się uda i nie zostanie kozłem ofiarnym.