1q2 napisał(a):

Czytałeś raport miszczu, czy tak sobie tylko piszesz?
Sprawa Błasika w kokpicie, jeśli chodzi o techniczne przyczyny katastrofy - nie ma żadnego znaczenia
Mak nie przyporządkowywał głosów a Polacy więc tak jak w przypadku przyczyn katastrofy - pretensje tylko do nas że jedni słyszeli to a inni co innego
Oczywiście podstawowymi dowodami było badanie umiejscowienia ciała ale to nie istotne bo wiadomo że ruskie sfałszowały wszystko
Ogólnie to iż nie przyporządkowano głosu a wiadomo że jest sporo głosów nieprzyporządkowanych ze względu na słabą jakość, niczego nie dowodzi ale nawet zakładając że go tam nie było, to jedynie plus że mamy jeden wstyd mniej
Reszta bez zmian, czyli załoga łamiąc wszelakie przepisy, rozbiła sprawny samolot - co nie jest jakimś wielkim ewenementem bo i 'dziś' się zdarza ale przy takiej randze pasażerów, myślę że na wiele lat, pozostanie to największą kompromitacją państwa polskiego
Przykre ale prawdziwe i ujadanie, nawet najgłośniejsze, tego nie zmieni.
|
Mówić jak do słupa a słup stoi jak dupa....
Może ktoś ze zwolenników błędu pilotów napisze wkońcu jakie to złamali przepisy i skąd mądrale wiedzą że był sprawny samolot skoro jego badanie polegalo li tylko na wzrokowych oględzinach jego części (brak kilku marnych ton żelastwa) w miejscu składowania tj.w Rosji i to przez kilka -kilkanaście godzin a wrak zostal dodatkowo wcześniej pocięty przez Rosjan. Raport Millera dość jasno opisuje że sprawność samolotu została potwierdzona na podstawie skrzynek zapisujących parametry lotu - co jest o tyle ciekawe że najpierw piszą że był sprawny a dalej że na 15 m nad terenem wysiada zasilanie.