Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 17.01.2012, 08:52
AS82 napisał(a):Wyświetl post
Najpierw Pisowcy ujadali miesiac po miesiacu ,gdzie jest raport z katastrofy,czemu go jeszcze nie opublikowali , na nic tlumaczenia ,że takie katastrofy nieraz sie wyjasnia kilka lat .Teraz jak juz jest raport i okazuje sie ,że cos sie nie zgadza ,to krytyka jest w druga strone ,że raport zawiera bledy byl na predce sporzadzany
To nie jest śmieszne, to jest tragiczne. W tym kraju nic nie może działać porządnie.

Policja od 15 lat nie potrafią złapać zabójcy swojego szefa. To jest chyba ewenement na skalę światową.

Teraz mamy wypadek, w którym ginie prezydent i rządowa komisja interpretuje, że w kokpicie mówi coś szef lotnictwa wojskowego. Po pół roku przychodzą inni eksperci i mówią, że to nie on.

W międzyczasie media - całkiem słusznie z resztą* - zrobili z Błasika głównego winowajcę tej tragedii. No bo mieli chyba prawo uwierzyć ekspertom, którzy zbadali taśmy. A teraz okazuje się, że ci eksperci to totalni amatorzy. Słuchałem u Olejnik tłumaczeń pana Laska (wiceszef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych). Olejnik była jak na siebie wyjątkowo taktowna i pozwoliła mu się tłumaczyć, nie przerywając (co ma w zwyczaju).

Nic to nie pomogło, facet wypadł przerażająco źle, zupełnie skompromitował siebie i komisję. Znając życie - nic się nie stanie. W cywilizowanym kraju następnego dnia zostałby zdymisjonowany.

Moje zaufanie do tego państwa i jego instytucji jest od dawna znikome, więc mnie to w zasadzie nie szokuje. Ale jak tu się dziwić krewnym ofiar, którzy snują szalone teorie spiskowe? Takie "rewelacje" jak ostatnia tylko ich w tym przekonaniu o prawdziwości teorii spiskowej utwierdzają.

Żeby nie było: ja w żądne sztuczne mgły i spisek Rosjan nie wierzę. Wypadek i tyle, do tego wypadek spowodowany brawurą i głupotą ludzką. Ale sprawę wypadku trzeba zbadać z pełną starannością i profesjonalizmem, a nie podawać nie sprawdzone hipotezy mediom.

Zbadanie sprawy z pełną starannością oznacza także konieczność przeniesienia wraku samolotu do Polski, przeczesania całego terenu w poszukiwaniu każdej śrubki. A następnie zbadaniu wszystkiego po 10 razy. To zajmie nie 6 miesięcy, nie rok - ale pewnie całe lata. Ale na miły Bóg - to trzeba zrobić porządnie!

* W tym sensie, że swoje tezy opierali jednak o jakieś dowody. Dowody, które teraz okazują się niewiarygodne.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując