Dariook napisał(a):

A najgorsze jest to że nie pomagamy samym sobie , nie uczymy się na naszych błedach tylko je w rażacy sposób powielamy.
O ile bierność w poprzednich latach można było tłumaczyć kolejnymi europejskimi wtopami, to teraz ciężko zrozumieć o co tak naprawę gościowi chodzi.
Liga nas pożarła i niestety ale byle czym to będzie nawet ciężko o tytuł mistrzowski a co dopiero o dobre występy w europie.
2010 rok miał się okazać przełomowym i szczerze trzeba przyznać że zaczęło coś się dziać. Na efekty nie trzeba było było długo czekać, sukces MP przyszedł szybko a niespodziewany awans w LE był wisienką na torcie.
Jednak widać to nikogo nie przekonało do dalszej minimalnej inwestycji.
Nowy stadion, Prezes, Dyrektor, kilku dobrych zawodników, puchary na wiosnę ... Widocznie to za mało żeby iść za ciosem i kontynuować proces który zaczęliśmy w 2010r.
Nie zapominajmy że dla SV praca w Wiśle jest kolejnym wpisem do CV, doświadczeniem które zbiera . Dla nas jest on natomiast wielką szansą i gwarantem na profesjonalizm w naszym klubem.Jednak jak wiadomo to szczęściu trzeba pomagać wiec jeśli to spier--dolimy to miejmy pretensje tylko i wyłącznie do siebie.
|
Wisła ma być samofinansującym się klubem - myślę, że to jest chyba ten podstawowy problem.