DAVE napisał(a):

|
Oj Markus , tyle lat , a Ty dalej swoje ...
|
Przepraszam, a co się zmieniło w strategii Cupiała przez te lata, że nagle trzeba pisać o niej inaczej?
Zmieniają się tylko ludzie, którzy ją firmują. I tych ludzi najbardziej szkoda, szczególnie Valcksa, który w rok, półtora, w skrajnie niekorzystnych warunkach, po wyprzedaży połowy składu, bez zastrzyku inwestycyjnego, potrafił osiągnąć realny, imponujący sukces. Dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom.
Cupiał powinien wiedzieć, jaki skarb ma i że drugiego takiego nie znajdzie. Powinien z tego korzystać, dać mu pracować, zapewnić choć 10% środków, które niegdyś, przed wielu laty, zapewnił Łazarkowi czy Kasperczakowi, bo wreszcie ma fachowca, który wie, jak je odpowiednio pożytkować.
Tymczasem co robi? Nic. Albo raczej, to co zwykle. "Przejada" doraźny sukces. A jedyny prawdziwy fachowiec w tym klubie ma jeszcze tylko pół roku kontraktu i na razie nic nie wskazuje na to, by mu go miano przedłużyć.