|
To nie kwestia smykałki, tylko woli poniesienia ryzyka.
Cupiał nie udziela specjalnie często wywiadów, ale jednak czasem sie udaje przeczytać co naprawdę myśli. Otóż dobrze pamiętam jak po sprawie z "miśkiem", stwierdził (a czytałem jego wypowiedzi w jakieś krakowskiej gazecie) że żałuje iż zainwestował w piłkę nożną bo to rynek niepewny i bardzo ryzykowny i nawet przy w pełni profesjonalnym podejściu do inwestycji nie ma pewności odzyskania poniesionych nakładów. Wówczas był to czas pierwszych jego rozczarowań, ale wnioskuję po całym tym okresie że zwyczajnie nie wierzy w ten biznes, do którego poza głową trzeba dużo serca, kibicowskiego serca. Faktem też jest że miał sporo pecha, ale faktem jest też że były już ze dwie dobre okazje to poniesienia ryzyka do sensownego zainwestowania w klub, teraz nadarza się okazja trzecia, a wiążę ją nie tyle z LE co ze Stanem Valckx-em. To jest okazja bo ludzie z tej półki co Stan, do naszej kopanej zbyt często nie zaglądają.
|